REKLAMA
REKLAMA
 
lp login pkt
1 abel55 202
2 wiesia 189
3 mario74... 189
4 Jazz_1910 188
5 conrado... 186
6 RTSAdri... 184
7 siwy071910 182
8 robert77u 181
9 przemyk79 176
10 wirgiliusz 171
REKLAMA
 
Awans ekipy RTS w Rzeszowie mimo skandalu sędziowskiego
 
Środa, 29. września 2021, godz. 18:55

Zanim rozpoczęło się spotkanie I rundy Fortuna Pucharu Polski w Rzeszowie Resovia – Widzew, goście znali już rezultaty rozegranych w tym tygodniu meczów: wtorkowych w Poznaniu Skry Częstochowa z Lechem (0:3), w Polkowicach Górnika z Łęczną (1:2), w Ostrowcu KSZO z GKS Tychy (1:2) oraz środowego we Wronkach rezerw Lecha z Puszczą (2:1).Najistotniejszy dla lidera I ligi był ten ostatni wynik, bo przecież już w najbliższą sobotę o godz. 12.40 w jedenastej kolejce ekipa RTS zagra w Niepołomicach właśnie z Puszczą.

We Wronkach grano bez udziału publiczności. Pierwszoligowcy prowadzili od 39 minuty po golu Bartosza Włodarczyka, który pokonał byłego bramkarza RTS Miłosza Mleczkę. W 49 minucie 18-letni Damian Kołtański wyrównał, a w 52 min kolejny poznański osiemnastolatek Patryk Gogół strzelił bramkę na wagę awansu drugoligowców. Od 57 minuty w pokonanym zespole gości grał wypożyczony z RTS Marcel Pięczek, który zastąpił Sebastiana Górskiego.
REKLAMA


Po niespodziewanym rozstaniu z Radosławem Mroczkowskim nowym trenerem Resovii został jego asystent Dawid Kroczek. To 32-letni szkoleniowiec, który do grudnia 2020 roku prowadził trzecioligowców Sokoła Aleksandrów.

Zgodnie z przewidywaniami wyjściowy skład Widzewa różnił się znacznie od jedenastki, która rozpoczynała piątkowy mecz ligowy ze Skrą w Łodzi. Trener Janusz Niedźwiedź dał odpocząć Juliuszowi Letniowskiemu (wybranemu do Jedenastki Dziesiątej Kolejki „Piłki Nożnej”) oraz Patrykowi Stępińskiemu. Na ławce rezerwowych w Rzeszowie siedzieli m.in. Paweł Zieliński, Radosław Gołębiowski, Karol Danielak, Matti Montini, którzy byli wyjściowym składzie w meczu ligowym.

Początek w wykonaniu łodzian był wręcz słaby, pełen niewymuszonych strat. Dość podkreślić, że debiutujący w bramce gospodarzy 20-letni Paweł Łakota przez dwa kwadranse nie musiał interweniować. Groźniej atakowali gospodarze. W 26 minucie w sytuacji sam na sam z Jakubem Wrąblem był Damian Hilbrycht, ale nie trafił do bramki.

W  30 minucie łodzianie przeprowadzili prawą stroną zaskakujący płynny atak, godny lidera zaplecza ekstraklasy. Wymiana szybkich podań Michalski – Kun – Michalski zakończyła się asystą tego ostatniego i Bartosz Guzdek zdobył prowadzenie. Był to pierwszy gol najskuteczniejszego strzelca Widzewa strzelony poza Łodzią. Nie ma też przesady w stwierdzeniu o stuprocentowej skuteczności widzewiaków przed przerwą (1 celny strzał – 1 gol).

Od początku drugiej połowy zdesperowani gospodarze zepchnęli łodzian do momentami desperackiej obrony, podobnej do końcówki meczu ligowego w Tychach, czy wcześniej w Gdyni. W 63 minucie tylko wspaniała interwencja Wrąbla uratowała Widzew przed wyrównaniem po strzale głową Jakuba Wróbla.

To co zrobił sędzia Tomasz Wajda w 70 minucie, po obejrzeniu VAR, jest skandalem podobnym do tego, jaki przydarzył się dokładnie 8 lat temu w meczu Lech – Widzew w Poznaniu, który opisałem w zapowiedzi środowego spotkania. Podyktowanie karnego, kiedy obaj zawodnicy są poza linią szesnastki, a do tego broniący Nunes jest faulowany i ciągnięty za koszulkę przez zawodnika Resovii, jest ewenementem. Moim zdaniem Widzew powinien złożyć protest w tej sprawie i zrobić wszystko, by Kolegium Sędziów nie wyznaczało już tego arbitra do prowadzenia meczów klubowi z Piłsudskiego.

Na szczęście skuteczna jedenastka Dawida Kubowicza nie pozbawiła awansu łodzian. Już dwie minuty po blamażu sędziego, goście objęli prowadzenie. Strzał Kacpra Karaska spoza pola karnego był nie do obrony. Starszym kibicom RTS przypominał uderzenia Krzysztofa Surlita (silnie uderzona piłka z wznoszącym lotem pod poprzeczkę). Nie ma przesady w tym, że Widzew jest nadal w grze o puchar, za sprawą młodzieżowców. Zwraca uwagę, że obaj dziewiętnastoletni strzelcy goli skopiowali swój wyczyn z piątku, kiedy obaj pokonali bramkarza Skry.
 
Mimo wykluczenia Kubowicza gospodarze walczyli do końca o wyrównanie, ale skończyło się tylko na 7 kornerach (wobec jednego rogu Widzewa). Łodzianie w doliczonym czasie gry pod dwóch kontratakach dublerów Danielaka i Montiniego mogli podwyższyć prowadzenie. Awans do II rundy Pucharu Polski został osiągnięty, a do tego Widzew „odczarował” stadion w Rzeszowie w meczach z Resovią.
 
Po spotkaniu pucharowym w Rzeszowie widzewiacy udali się do Woli Chorzelowskiej, gdzie będą się przygotowywać do sobotniego meczu jedenastej kolejki pierwszoligowej z tamtejszą Puszczą.

Resovia – Widzew 1:2 (0:1)

Gole: Bartosz Guzdek 30, Kacper Karasek 72 – Dawid Kubowicz z karnego 70 minuta.

Resovia: Łakota – Jaroch, Podhorin, Kubowicz, Adamski – Twardowski (75, Pietraszkiewicz), Wasiluk (90, Szymkiewicz), Soljić, Antonik (75, Mikulec) – Hilbrycht (77, Mróz), Wróbel (77, Strózik)

Widzew: Wrąbel  – Dejewski, Nowak, Tanżyna – Kun, Tetteh (70, Zieliński), Hanousek, Nunes (70, Gołębiowski) – Karasek, Michalski (84, Danielak) – Guzdek (70, Montini)

Żółte kartki: Kubowicz, Wasiluk – Hanousek. Czerwona kartka: Kubowicz (83, za drugą żółtą).
   
Sędziował: Tomasz Wajda (Żywiec).

Widzów: 1 107.

Bogusław Kukuć