REKLAMA
REKLAMA
 
lp login pkt
1 abel55 202
2 wiesia 189
3 mario74... 189
4 Jazz_1910 188
5 conrado... 186
6 RTSAdri... 184
7 siwy071910 182
8 robert77u 181
9 przemyk79 176
10 wirgiliusz 171
REKLAMA
 
W piątek drużyna Niedźwiedzia przepędziła demony Skry
 
Piątek, 24. września 2021, godz. 22:29

Można było mieć obawy o rezultat inauguracyjnego meczu  dziewiątej kolejki Fortuna I ligi w Łodzi Widzewa ze Skrą. Niby utytułowani gospodarze byli faworytami w spotkaniu z beniaminkiem, ale w ostatnim wspólnym drugoligowym sezonie ekipa RTS przegrała zarówno na boisku rywali jak i na stadionie przy Piłsudskiego. Wcześniej także klub z Częstochowy pokrzyżował plany awansu widzewiaków. Do tego w tym sezonie w meczach wyjazdowych najlepszy z beniaminków potrafił wygrać aż trzykrotnie. Ostatnio ośmieszając Arkę w Gdyni, gdzie jednak Widzew doznał porażki.

Do drużyny RTS powrócili rekonwalescenci bramkarz Jakub Wrąbel, pomocnik Juliusz Letniowski, a po raz pierwszy w wyjściowej jedenastce wystąpił Włoch Mattia Montini. Początek spotkania zdawał się potwierdzać obawy łodzian o kontynuację zwycięstw przed własną publicznością. Obaj bramkarze nie byli poważniej nękani, a wzmocniona defensywa gości likwidowała pewnie próby ataków łodzian.
REKLAMA


Dopiero w końcówce pierwszej połowy widzewiacy nacisnęli mocniej i zyskali przewagę. Przede wszystkim uzyskali prowadzenie. W 42 minucie strzał Karola Danielaka sparował ręką w polu karnym Oskar Krzyżak i sędzia podyktował karnego. Jedenastkę pewnie wykorzystał Letniowski (na zdjęciu) i było to jego trzecie trafienie w tym sezonie. Tzw. gol do szatni wpłynął na morale obu drużyn, co potwierdziły wydarzenia w drugiej połowie.

W pierwszym kwadransie goście próbowali przejąć inicjatywę i wyrównać, ale nadziewali się na kontrataki. Korekty składu gospodarzy zrobiły swoje. Tuż po wejściu na boisko Bartosz Guzdek brawurową akcją wykorzystał zawahanie Adama Mesjasza i podwyższył prowadzenie. Znów ponad 16 tysięcy kibiców nie szczędziło braw za czwartą bramkę pozyskanego latem młodzieżowca.
 
Zaledwie trzy minuty później  pierwszego gola w koszulce Widzewa strzelił Paweł Zieliński, wykorzystując złe podanie zdenerwowanych niepowodzeniem gości. Najbardziej zaskakujący był jednak czwarty gol dla Widzewa. Zdobył go odważnym, niesygnalizowanym strzałem dziewiętnastolatek Kacper Karasek, pozyskany latem z Unii Skierniewice.

Jak z tej wyliczanki wynika najwyższe zwycięstwo łodzian po powrocie do pierwszej ligi było wynikiem dobrego zestawienia zarówno wyjściowego składu (gole Letniowskiego i Zielińskiego) oraz trafne desygnowanie dublerów (bramki Guzdka i Karaska). Jak widać trener Janusz Niedźwiedź miał pomysł na zgaszenie groźnej Skry.

Widzew wywalczył pozycję lidera zaplecza ekstraklasy i umocnił się na czele najbardziej bramkostrzelnych drużyn z 22 zdobytymi golami. Coś nam podpowiada, że ekipa RTS nie straci pierwszej lokaty w poniedziałek po meczu Korony z Zagłębiem w Sosnowcu kończącym dziewiątą kolejkę.

Mecz obserwowali w rocznicę 25-lecia Ligi Mistrzów na Widzewie uczestnicy sukcesów sprzed lat, którzy byli zaproszeni na uroczystość wmurowania pamiątkowej tablicy. Wzruszające były zwłaszcza oklaski 3250 dzieci, które zajęły dwa sektory nad banerem „Młodzi w Sercu Łodzi”.

– To, z czego jestem zadowolony, to fakt, że poza może paroma momentami utrzymywaliśmy w tym meczu koncentrację i Skra nie była w stanie nas zaskoczyć. Rywale do końca starali się zdobyć gola i wynik nie oddaje tego, co pokazywały boiskowe wydarzenia, bo to nie tak, że Widzew się dziś po Skrze przejechał. Wielu doliczało nam przed tym meczem punkty, ale Skra to groźny przeciwnik – ocenił po spotkaniu dla klubowego portalu widzew.com Janusz Niedźwiedź. – Mamy kolejnych strzelców w tym sezonie. Kacper Karasek i Paweł Zieliński wpisali się dziś na listę strzelców i obaj bardzo na to zasłużyli. To nie jest tak, że mam kłopot bogactwa w drużynie, bo to po prostu wewnętrzna rywalizacja na bardzo wysokim poziomie. Zaraz czekają nas mecze z Resovią i Puszczą, okazję do gry mogą dostać kolejni zawodnicy, w drużynie mamy prawdziwą atmosferę pracy – zakończył trener RTS.

Widzew – Skra Częstochowa 4:0 (1:0)

Gole: Juliusz Letniowski 42 z karnego, Bartosz Guzdek 63, Paweł Zieliński 66, Kacper Karasek 77 minuta.

Widzew:  Wrąbel  – Stępiński, Nowak, Tanżyna – Zieliński, Hanousek (70, Mucha), Letniowski, Gołębiowski (69, Nunes) – Danielak (60, Michalski), Kun (69, Karasek) – Montini (59, Guzdek)

Skra: Kos – Napora, Krzyżak, Mesjasz, Brusiło, Winiarczyk (72, Łukoszek) – Niedbała (60, Kwietniewski), Szymański, Stromecki (81, Baranowicz), Nocoń – Kamil Wojtyra (60, Mas)

Żółte kartki: Wojtyra, Krzyżak, Kwietniewski, Szymański.
 
Sędziował: Damian Kos (Gdańsk).

Widzów: 16 571.

Bogusław Kukuć