REKLAMA
REKLAMA
 
lp login pkt
1 abel55 202
2 wiesia 189
3 mario74... 189
4 Jazz_1910 188
5 conrado... 186
6 RTSAdri... 184
7 siwy071910 182
8 robert77u 181
9 przemyk79 176
10 wirgiliusz 171
REKLAMA
 
Wygrana RTS może dać pozycję lidera Fortuna I ligi
 
Piątek, 24. września 2021, godz. 09:48

Dziesiąta kolejka Fortuna I ligi rozpocznie się na stadionie przy al.Piłsudskiego w Łodzi piątkowym meczem Widzewa ze Skrą Częstochowa o godz. 18. Sędziował będzie Dominik Kos z Gdańska. To ten sam arbiter, który prowadził mecz łodzian w Tychach. Ten 32-latek gwiżdże już mecze ekstraklasy (np. w środę będzie rozjemcą zaległego spotkania Rakowa z Radomiakiem).

W przypadku zwycięstwa ekipa RTS byłaby liderem tabeli przynajmniej do poniedziałkowego wieczoru, bo zajmująca teraz pierwszą lokatę Korona wtedy gra w Sosnowcu. Kielczanie mogą mieć tam problemy, bo nowy trener Zagłębia Artur Skowronek liczy na pierwsze zwycięstwo na Stadionie Ludowym przedostatnich w tabeli sosnowiczan. Dodajmy, że obie drużyny awansowały do II rundy Pucharu Polski, przy czym lider I ligi na Suzuki Arenie wyeliminował po dogrywce Wisłę Płock, grającą w ekstraklasie.
REKLAMA

 
Kontekst pucharowy w ten weekend jest istotny, bo przecież w tym tygodniu rozegrano już 18 meczów I rundy PP, a 14 pozostałych spotkań odbędzie się we wtorek i środę. Ci, którzy już grali, mogą być nieco zmęczeni, a zespoły, które dopiero zagrają, też pamiętają o pucharowej rywalizacji.

W tym także Widzew, który dlatego zaplanował sparing z trzecioligowym Ursusem, który rozegra w sobotę o godz. 11.30 na boisku Włókniarza w Zgierzu. Chodzi to, żeby dublerzy i rezerwowi łodzian byli w rytmie meczowym przed meczem Pucharu Polski z Resovią 29 września o godz. 16 w Rzeszowie.
Sztab szkoleniowy RTS pamięta też o specyfice spotkań pucharowych, w których musi grać minimum dwóch młodzieżowców. Zatem istotna jest nie tylko forma Bartłomieja Guzdka, Radosława Gołębowskiego, ale także Kacpra Karaska, Filipa Bechta i innych nastolatków, którzy grają mniej.

Także Skra ma też „w tyle głowy” najbliższy pucharowy występ. Beniaminek z Częstochowy jest nawet zadowolony, że zagra przy gorącej kilkunastotysięcznej widowni w Łodzi. Bowiem rewelacyjni zwycięzcy Arki w Gdyni zmierzą się już we wtorek o godz. 16 przy Bułgarskiej w Poznaniu z Lechem. Choć piątkowy rywal Widzewa  jest formalnie gospodarzem meczu pucharowego, to jednak zagra na stadionie lidera ekstraklasy przy tak samo licznej widowni. Skry wyjazdami nie ma co straszyć, bo począwszy od zwycięskich baraży, wszystkie spotkania po awansie gra poza Częstochową.

Przy okazji pucharowych zmagań znalazło potwierdzenie wyrównanie poziomów poszczególnych szczebli rozgrywek. Hitem pierwszej rundy była wygrana w Kaliszu drugoligowców KKS 1925 z Pogonią Szczecin 2:1. Ale przecież odpadły już inne kluby ekstraklasy: Jagiellonia Białystok, Wisła Płock, Stal Mielec, Śląsk Wrocław i Cracovia.

Tę ostatnią wyeliminował ŁKS karnymi 3-1 przy Alei Unii (po dogrywce 0:0).  Do kompromitującego „Pasy” serialu jedenastek nie musiało dojść, gdyby Jakub Tosik wykorzystał najlepszą sytuację meczową, kiedy w ostatnich sekundach dogrywki główkował nad poprzeczką pustej bramki z trzech metrów. Trener pokonanych Michał Probierz ma nad czym myśleć.

W przypadku gdyby Widzew zdołał też awansować do II rundy Pucharu Polski, to mógłby trafić np. na: Lechię Gdańsk, Zagłębie Lubin, Górnika Zabrze, Legię, Raków, Piasta Gliwice, Wisłę Kraków, Bruk Bet Nieciecza (z klubami ekstraklasy grałby w Łodzi), Zagłębie Sosnowiec, GKS Jastrzębie, Miedź Legnica, Koronę Kielce, ŁKS (o miejscu meczu z pierwszoligowcami decydowałoby losowanie). Na boiskach rywali RTS grałby: u drugoligowców (KKS Kalisz, Motor Lublin) i trzecioligowców (Lechia Zielona Góra, Unia Skierniewice, Ślęza Wrocław). Oczywiście tę listę powiększą zwycięzcy spotkań pucharowych, rozgrywanych w przyszłym tygodniu.

Bogusław Kukuć