REKLAMA
REKLAMA
 
lp login pkt
1 abel55 202
2 wiesia 189
3 mario74... 189
4 Jazz_1910 188
5 conrado... 186
6 RTSAdri... 184
7 siwy071910 182
8 robert77u 181
9 przemyk79 176
10 wirgiliusz 171
REKLAMA
 
W czwartek w nocy w I lidze będzie jeden mecz zaległy
 
Wtorek, 14. września 2021, godz. 08:27

Nie przypominam sobie kiedy na zapleczu ekstraklasy piłkarze grali codziennie mecze ligowe przez 6 dni z rzędu. Taki szalony tydzień właśnie nas czeka. Za sprawą wyznaczenia zaległych spotkań siódmej kolejki, przełożonych na skutek powołań do reprezentacji.

Walka o pierwszoligowe punkty rozpocznie się w środę o godz.18 w Niepołomicach, gdzie tamtejsza Puszcza (7 pkt) zmierzy się z Sandecją (10 pkt). Obie drużyny wygrały swoje spotkania w miniony weekend: podkrakowski zespół w Sosnowcu 2:1, a drużyna z Nowego Sącza w Jastrzębiu 3:0. Gospodarze, trenowani przez ponad 6 lat przez Tomasza Tułacza, nie tylko nie potrafili zwyciężyć w tym sezonie u siebie, ale nawet nie strzelili gola przed własną publicznością. Trafiają na Sandecję, która rozgrywa mecze wyłącznie na boiskach rywali, a mimo tego przegrała tylko dwa razy. W poprzednim sezonie dwukrotnie górą była ekipa trenera Dariusza Dudka (2:0 i 2:1).
REKLAMA


Czwartkowe mecze zaczną przegrani z minionej kolejki. O godz. 18 w Katowicach Gieksa (6 pkt) podejmuje Arkę (10 pkt). W tym sezonie przy Bukowej jeszcze żadna przyjezdna drużyna nie wygrała. Czy uda się ta sztuka gdynianom, którzy już doznali dwóch sensacyjnych porażek przy Olimpijskiej, a także przegrali 1:2 w Polkowicach z jednym beniaminkiem. Jak wypadną w konfrontacji z kolejnym nowicjuszem? Jak dotąd trener Dariusz Marzec ma poważne problemy ze stabilizacją solidnej formy drużyny, którą wielu uważało za faworyta rozgrywek.

W czwartek o godz.20.30 w Polkowicach Górnik (6 pkt) zagra ze Stomilem (3 pkt). Goście wystartowali najgorzej z pierwszoligowców, ale w poniedziałek pokonali Resovię 4:2 i liczą, że nie przegrają także z beniaminkiem, który ma tylko 3 punkty więcej. To nie będzie łatwe, bo na boiskach rywali olsztynianie wyłącznie ponosili porażki.

Dla sztabu szkoleniowego Widzewa najważniejszy będzie zaległy mecz w Tychach, gdzie GKS (11 pkt) w czwartek o godz.20.30 rozegra mecz z Chrobrym (10 pkt). Gospodarze wystartowali gorzej niż źle, ale ostatnio przypomnieli efektownie, że to drużyna trenera Artura Derbina zajęła trzecią lokatę po sezonie zasadniczym poprzednich rozgrywek. Wygrali po 2:1 z Sandecją u siebie i z Zagłębiem w Sosnowcu, a w minionej kolejce pokonali 1:0 po przedziwnym meczu Arkę w Gdyni.

Pauzę po przełożeniu spotkania siódmej kolejki wykorzystali na sparing. We Wrocławiu ograli Śląsk 3:2 po golach Bartosza Biela, Jakuba Piątka i Wiktora Żytka. Pierwszoligowcy prowadzili już 3:0, a przecież drużyna Jacka Magiery właśnie pokonała Legię i jest bez porażki wiceliderem ekstraklasy. Trener głogowian Ivan Djurdjevic będzie starał się zmobilizować zespół po przegranej u siebie ze Skrą 0:1. Tym bardziej, że pamięta porażkę aż 0:4 w Tychach w poprzednim sezonie. W rewanżu w kwietniu potrafił wygrać 1:0 (po „kartkowym” meczu: 3 czerwone, 8 żółtych kartek). Przypomnijmy, że  tyszanie po czwartkowym meczu będą mieli tylko piątek i sobotę na przygotowanie się do meczu u siebie z Widzewem (niedziela godz. 12.40).

W czwartek w nocy tabela I ligi może znacząco się zmienić i będzie już tylko jeden zaległy mecz z szóstej kolejki Sandecja – Skra, który zostanie rozegrany dopiero 13 października.

Bogusław Kukuć