REKLAMA
REKLAMA
 
lp login pkt
1 abel55 202
2 wiesia 189
3 mario74... 189
4 Jazz_1910 188
5 conrado... 186
6 RTSAdri... 184
7 siwy071910 182
8 robert77u 181
9 przemyk79 176
10 wirgiliusz 171
REKLAMA
 
Trzecia z rzędu wygrana rywali RTS. Tym razem w Gdyni
 
Niedziela, 12. września 2021, godz. 21:07

Do zakończenia ósmej kolejki Fortuna I ligi pozostał jeszcze mecz Stomil – Resovia, który zostanie rozgrany w Olsztynie w poniedziałek o godz. 18. Rezultat, jaki tam padnie, będzie miał znaczenie dla układu sił w strefie spadkowej, a nie czołówki.

Ekipa RTS przespała się jako lider tabeli tylko jedną noc. W  piątkowym meczu w Łodzi widzewiacy pokonali GKS Katowice 3:1 i mając 17 strzelonych goli, są nadal pierwsi na liście najbardziej bramkostrzelnych pierwszoligowców. W roli gospodarza potrafił wygrać jedynie zespół trenera Janusza Niedźwiedzia. Trzeba podkreślić, że Widzew ma silne wsparcie kibiców, którzy poprawili rekord frekwencji w tym sezonie na drugim szczeblu rozgrywek (17 091 widzów).
REKLAMA


W sobotę wrażenie wywarło zwycięstwo lidera w Bielsku-Białej 3:2. Przyznaję się, że nie typowałem takiego rozstrzygnięcia w zapowiedzi kolejki. Może dlatego, że oglądałem wcześniejszy słaby bezbramkowy mecz w Kielcach Korony z Miedzią. Liczyłem na to, że Podbeskidzie, po trzech zwycięstwach z rzędu, postara się o dołączenie do czołówki. Jeszcze w 90 minucie było 2:2 po golach Giorgi Merebaszwiliego w 44 i Kamila Bilińskiego z karnego w 59 minucie oraz dla kielczan Jakuba Łukowskiego w 18 i 53 minucie. Grający drugi mecz w tym sezonie jako zmiennik 19-letni Jakub Górski w doliczonym czasie zdobył zwycięską bramkę dla Korony, która wróciła na fotel lidera. To zarazem druga porażka Podbeskidzia u siebie w spotkaniu, w którym gospodarze stracili znów 3 gole (wcześniej z Odrą 0:3).

Miano drugiej niepokonanej drużyny straciła Miedź przegrywając w Legnicy z ŁKS 0:2. Pawła Lenarcika dwukrotnie pokonał Hiszpan Pirulo w 53 i 58 minucie. Jest ciekawe, że drużyna z Alei Unii potrafiła się zrewanżować za dwie porażki w poprzednim sezonie 3:4 i 0:3. I to w sytuacji, gdy w siódmej kolejce przegrała w Łodzi z Resovią aż 0:3.
  
Już drugiej porażki w Gdyni doznała Arka, której nie pomógł powrót do zespołu wypożyczonego z Legii Macieja Rosołka. Można nawet stwierdzić, że GKS Tychy jest istnym katem gdynian. W poprzednim sezonie wygrał obydwa mecze do zera (2:0 przy Olimpijskiej i 1:0 w wiosennym rewanżu), w niedzielę drużyna trenera Artura Derbina zwyciężyła 1:0 po golu Bartosza Biela w 3 minucie. W 37 minucie Adam Deja ujrzał czerwoną kartkę za faul na Nemanji Nediciu. Mimo gry w osłabieniu przeważali gdynianie (62 procent posiadania piłki, 21 strzałów, wobec 14 gości, 11-3 kornery, strzał Huberta Adamczyka w słupek w 90 min). Analiza VAR zadecydowała o anulowaniu karnego dla Arki w doliczonym czasie gry.

Mecz zapewne oglądali widzewiacy, którzy w niedzielę o godz. 12.40 wystąpią w Tychach. Rywale łodzian nie mogą się koncentrować już teraz na konfrontacji z RTS, bo w czwartek o godz.20.30 rozegrają u siebie zaległy mecz siódmej kolejki z Chrobrym, który przegrał niespodziewanie w Głogowie ze Skrą Częstochowa 0:1 (gol Piotra Noconia w 80 min).

Mimo zmiany trenera Zagłębie Sosnowiec nadal nie potrafi wygrał na Stadionie Ludowym w Sosnowcu. W niedzielę przedostatni zespół poprzedniego sezonu przegrał tam z Puszczą Niepołomice 1:2 (Szymon Szymczak z karnego 38 – Szymon Kobusiński 15, Tomasz Wojcinowicz 76 min). Gospodarzy prowadzi duet szkoleniowców: Łukasz Matusiak (były asystent)– Grzegorz Bąk (trener rezerw).

W Jastrzębiu tamtejszy GKS przegrał z Sandecją Nowy Sącz aż 0:3 (Kamil Słaby 19, Michał Walski 77, Błażej Szczepanek 84 min).

W ostatnim niedzielnym meczu w Polkowicach tamtejszy Górnik zremisował z Odrą Opole 1:1 (Jarosław Ratajczak 87 – Konrad Nowak 21 min).

Bogusław Kukuć