REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
 
lp login pkt
1 sebalat... 79
2 abel55 79
3 cypek1910 77
4 mario74... 77
5 wiesia 76
6 Bogdan 72
7 przemyk79 71
8 rexsar 71
9 Motylan... 71
10 robert77u 70
REKLAMA
 
Dlaczego Mihaljević nie pojawił się na popołudniowym treningu?
 
Wtorek, 9. lipca 2019, godz. 18:03

Dwudziestu piłkarzy Widzewa pojawiło się na drugim wtorkowym treningu w ośrodku na Łodziance. Nie było wśród nich żadnego nowego gracza, ale niespodziewanie zabrakło Filipa Mihaljevicia, który uczestniczył w pierwszych, przedpołudniowych zajęciach.

Przypomnijmy, że chorwacki napastnik został odsunięty od pierwszego zespołu Widzewa jeszcze przez dyrektora sportowego Łukasza Masłowskiego, na co przystał trener Zbigniew Smółka.

Po zmianach w pionie sportowym i kadrze szkoleniowej, nowy trener Marcin Kaczmarek przywrócił Mihaljevicia do pierwszej drużyny wraz z innymi piłkarzami przesuniętymi do rezerw. Chorwat zagrał w sparingu ze Stomilem Olsztyn i w przeciwieństwie do większości piłkarzy, którzy dostali "drugą szansę" od trenera Kaczmarka, po tym meczu nadal pozostał w pierwszej drużynie.
REKLAMA

Wprawdzie odstawał poziomem gry od reszty ofensywnych piłkarzy Widzewa, ale w tym przypadku trzeba wziąć pod uwagę zaległości treningowe związane z odsunięciem od pierwszej drużyny i brakiem wyjazdu na obóz do Opalenicy.

Powrót Chorwata do pierwszego nie trwał jednak długo. Jak się nieoficjalnie dowiedzieliśmy, Mihaljević miał dzisiaj renegocjować warunki swojej umowy, ale mimo propozycji złożonej przez klubu od dłuższego czasu nie zgadzał się na obniżenie pensji.

W tej sytuacji istnieją dwie opcje rozwiązania sprawy. Albo Filip Mihaljević zostanie na stałe przesunięty do rezerw Widzewa, albo dojdzie do rozwiązania kontraktu za porozumieniem stron. Ta druga opcja wiąże się oczywiście z odszkodowaniem dla piłkarza z powodu wcześniejszego rozwiązania kontraktu, który obowiązuje do końca czerwca 2020 roku.

JD/KW